Boże Narodzenie w Ligurii ;)

Witajcie!

Przyznaję, że w ostatnich trzech miesiącach zupełnie zaniedbałam blog. Od września opublikowałam tylko 2 nowe posty, a wszystkie pozostałe, to odgrzewane, stare kotlety 🙂 Ale bez obaw! Nie znudziło mi się blogowanie! Co więcej, po tak długiej przerwie, mam teraz lawinę pomysłów na nowe posty! Poza tym, najbliższe 3-4 miesiące zapowiadają sie bardzo spokojnie – sezon turystyczny zaczyna się późną wiosną, więc mam zamiar całkowicie poświęcić się blogowaniu!

Byłam nieobecna, ponieważ pracowałam nad sporym projektem 🙂 Tak sporym, że poza nim nie miałam siły ani czasu na robienie czegokolwiek innego! Ale projekt się skończył i teraz jestem już wolna! Opowiem Wam o nim więcej, jak zostanie oficjalnie opublikowany, na razie cicho sza 🙂

Święta w Ligurii

A tym czasem mamy Święta 🙂 W tym roku, po okresie strasznych ulew i paskudnej pogody, cały świąteczny okres zapowiada się ze słońcem i całkiem wysoką temperaturą (nawet 17°C). Jednym słowem nadmorskie promenady, parki i ulice będą wypełnione ludźmi!

W Ligurii , tak jak w Polsce, Wigilię się świętuje, ale zdecydowanie najważniejszym momentem podczas całych Świąt jest 25 grudnia – szczególnie obiad organizowany tego dnia. Spędza się go w rodzinnym gronie, wyciąga najlepsze stołowe zastawy i pałaszuje najpyszniejsze dania.

Co znajduje się na świątecznym stole? Zdecydowanie cappon magro, natalini, cima alla genovese, acciughe sotto sale (solone sardele), ravioli al tocco (małe pierożki z nadzieniem mięsnym) i coniglio alla genovese (królnik po genueńsku). Z kolei typowym, świątecznym ciastem jest tu pandolce genovese.

Wolny czas, szczególnie między posiłkami, spędza się grając w tombola! Wtedy, podczas gry można zagryzać suszone owoce (daktyle, figi) orzechy czy owoce kandyzowane.

Prezenty otwiera się … to zależy … większość liguryjczyków których ja znam, otwiera je już w Wigilię po kolacji, ale są też ci, którzy czekają na poranek 25 grudnia.

Z kolei 26 grudnia to dzień odwiedzin dalszej rodziny i przyjaciół. Spacerów, wyjść do muzeów czy na wystawy … czyli nadal święta, ale już dużo luźniej 🙂

Generalnie, w szkołach przerwa świąteczna trwa do 06 stycznia. Więc poza uczniami, również wielu rodziców bierze urlopy i do Trzech Króli jedzie się w góry na tzw. „settimana bianca” czyli biały tydzień i jeździ na nartach. Kto nie jest amatorem gór, często spędza poświąteczny tydzień w jakichś ciepłych krajach albo zwiedzając Włochy. Są oczywiście też ci, którzy między świętami, Sylwestrem i Trzema Królami pracują 🙂 I zostają na miejscu.

Cały świateczny okres kończy się, kiedy zaczynają sie zimowe wyprzedaże, których początek w tym roku został wyznaczony na 04/01/2020.

Ja w tym roku na święta zostaję tutaj. Z reguły jedziemy do Polski, ale raz na jakiś czas, również mój mąż ma prawo spędzić Boże Narodzenie z własną rodziną 🙂 Tym sposobem będę tu na miejscu!

I na koniec, oczywiście ŻYCZENIA !!!

I na zakończenie, życzę Wam wszystkim bezstresowych, bardzo zrelaksowanych, leniwych albo aktywnych Świąt Bożego Narodzenia! Pozytywnego myślenia, nieprzejmowania się głupotami (ani tymi mniejszymi, ani tymi większymi) cieszenia się każdym dniem i całej góry pomyślnej energii na ten nadchodzący 2020r. ! I oczywiście wielu, wielu, interesujących wycieczek … do Włoch … albo jeszcze lepiej, do Ligurii! 😀

AUGURI!!!

p.s. Żałujcie, że nie widzieliście min ludzi, którzy patrzyli na mnie jak jechałam na rowerze z choinką i potem robiłam jej zdjęcia, żeby mieć jakiś obrazek do tego posta 😉

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.