Fasady domów, czyli jak oszczędzali Liguryjczycy ;)

Od wieków fasady domów były uważane za wizytówki osób, które w nich mieszkały. Stąd też piękna fasada była zawsze bardzo ważna dla właścicieli budynków. Co więcej, muszę przyznać, że fakt w jak udekorowanym domu się mieszka, jest nadal bardzo ważny dla Liguryjczyków. Im piękniejsza fasada domu w którym mieszkasz, z tym większym szacunkiem na ciebie patrzą … sprawdzone na własnej skórze 🙂 )

Historia

Zwyczaj dekorowania fasad został zainicjowany w XV wieku. Wszystko zaczęło się od via Garibaldi, w Genui, gdzie zaczęto budować nowe, renesansowe kamienice (które zresztą zostały wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO). Ich fasady zostały przebogato ozdobione wszelkiego rodzaju rzeźbami, gzymsami i marmurami. I tym sposobem rozpoczęła się moda na bogato zdobione fasady. Oczywiście niewielu właścicieli miało do swojej dyspozycji wielkie fortuny genueńskich patrycjuszy, aby udekorować ich domy jak wielcy możni. Stąd wymyślono dużo tańszy sposób dekoracji fasad. Zwyczajnie wymalowywano na nich rzeźby, marmury i gzymsy. Było to dużo tańsze, a robiło równie duże wrażenie. Czyli był to demokratyczny i ekonomiczny sposób na ozdabianie domu i oszczędność nr. 1

Podatki

Na liguryjskich fasadach zobaczycie też sporo namalowanych okien. Zamkniętych okiennicami, otwartych, albo nawet z postacią wyglądającą przez okno. Te sztuczne okna wynikały z podatku, który był nałożony na właścicieli kamienic. Otóż wysokość podatku od nieruchomości zależała od ilości okien, które wychodziły na ulicę. Stąd też, żeby zmniejszyć wysokość podatku, wymyślono, że będzie się dodawać „sztuczne” okna. I tak już zostało. Spacerując po ulicach Ligurii, zobaczycie baaardzo dużo sztucznych okien … 😉 Czyli oszczędność nr.2

Twórcy

Twórcami fasad domów patrycjuszy byli sławni w owych czasach rzeźbiarze, malarze i architekci. Oczywiście, niewielu mogło sobie pozwolić na dekorację fasady domu przez znanych artystów. Stąd oszczędność nr. 3 😉 .”Zwykli” właściciele zatrudniali rzemieślników, którzy specjalizowali się w dekorowaniu fasad. Co oczywiście oznaczało znacznie niższe koszty. Co więcej, rzemieślnicy, którzy dekorowali fasady, tak dobrze odtwarzali rzeźby i gzymsy, że z daleka wyglądały one jak prawdziwe 😉

Jednym słowem, Liguryjczycy to zaradny i oszczędny naród 😉 Stosunkowo małym kosztem udało im się pozostawić dla potomnych tak charakterystyczne i urocze budynki. Co więcej, obecnie, te kolorowe fasady kojarzą  się znacznie bardziej z Ligurią, niż ich renesansowe pierwowzory.

Dodaj komentarz