Jak przetrwać na liguryjskiej plaży?

Po poście o 10 najpiękniejszych plażach w Ligurii, nie mogło zabraknąć wpisu, jak się potem na tych plażach zachować 🙂 Brzmi absurdalnie, ale tak jest. Plaża liguryjska (i generalnie włoska) bardzo się różni od tej polskiej. Warto więc, przed pierwszym opalaniem, zapoznać się z liguryjskim, plażowym przetrwalnikiem 😉

1.Najlepsze miejsca na plaży są blisko morza.

W związku z tym, że we Włoszech latem jest NAPRAWDĘ gorąco, szuka się zawsze minimalnego orzeźwienia. I tak właśnie, blisko tafli morza to orzeźwienie się odczuwa. Jest lekki wiaterek i generalnie woda morska pomaga przetrwać gorąco. Co za tym idzie, im dalej od brzegu, tym goręcej. Nie zdziwi was więc, że zawsze pierwszy rząd kocy i leżaków blisko morza jest najbardziej zatłoczony. Dodatkowo w ciągu dnia piasek/żwir/skały … cokolwiek macie pod nogami, nagrzewa się niesamowicie. Sprawia to, że przechadzka na boso staje się niemożliwa! Dlatego też im bliżej morza, tym mniej chodzenia po „rozżarzonych węglach” 😉

2. Buty zawsze podeszwą do góry.

Kwestia bezpośrednio powiązana z punktem 1. Jeśli po zdjęciu butów, zostawicie je „normalnie” część, która ma bezpośredni kontakt z waszą stopą nagrzeje się jak cała reszta. Tym sposobem pozbawicie się butów i nie ma jak się ruszyć z miejsca! Więc pierwszą rzeczą jaką się robi, po wybraniu miejsca na plażowanie, jest odwrócenie butów do góry podeszwą!

3. Ochrona przed słońcem – kremy z filtrem i parasole słoneczne.

Wszyscy wiedzą, że przesadzanie ze słońcem jest niezdrowe. Wszyscy również wiedzą, że słońce we Włoszech grzeje bardziej niż w Polsce … ale też wszyscy (albo prawie wszyscy) póki się nie „spalą”, o tym nie myślą 😉 Ze mną na czele … żeby nie było wątpliwości 😉  Należy pamiętać, słońce od 12.00-16.00 jest tutaj niesamowicie ostre. Nawet najbardziej opaleni, lokalni mieszkańcy, w tych godzinach chowają się w cień !!! Polecam parasole słoneczne na te godziny. Kosztują od 10€, a uratują was przed piekielnym słońcem. I absolutnie należy pamiętać również o kremach do opalania !!! ZAWSZE, nie ma co ryzykować i rujnować sobie wakacji oparzeniami słonecznymi!

4. Różne pory dnia – różni plażowicze.

Dzień na plaży można podzielić na trzy części:

8.00-11.30. Jest to okres rodzin z małymi dziećmi i tych, którzy unikają ostrego słońca (np. ja idę zawsze o tej porze nad morze 😉 ). Z reguły jest wtedy mniej ludzi, jest spokojnie i morze po nocy jest najczystsze.

11.30-16.00. Najostrzejsze słońce. Rodziny z dziećmi i poranni plażowicze idą do domu na obiad albo uniknąć najgorętszych godzin dnia 🙂 Niektórzy zostawiają koc z parasolem (czyli zajmują dobre miejsce na popołudniowe opalanie),  inni się zmywają ze wszystkim. Pozostają wielbiciele wielkiego gorąca (99% z nich zaopatrzona w parasol słoneczny) i turyści 😉 Generalnie o tej porze nie ma wielkich tłumów na plaży.

16.00-20.00. Słońce mniej pali, wracają ci, którzy zostawili kocyki na strategicznych miejscach. Przybywa również liczna młodzież, która po wieczorze na dyskotece, nie ma siły iść na plażę o poranku. Młodzież popołudniami oddaje się z pasją grze w piłkę siatkową. „Boisko” to albo morze albo (co gorsza) plaża … ryzyko dostania piłką w głowę jest spore 🙂 Generalnie o tej porze plaże się mocno zaludniają.

5. Dni tygodnia na plaży.

Najgorzej jest w weekendy. Wtedy plaże liguryjskie zostają opanowane przez: turystów, turystów weekendowych, lokalnych mieszkańców, którzy nie pracują w weekendy oraz mieszkańców Genui, Mediolanu i Turynu, którzy mają tu nadmorskie domy. Nawet najbardziej ustronna plaża wypełnia się wtedy po brzegi. Ale, ale, ale 🙂 W tygodniu jest dużo lepiej, tzn. ludzie są wszędzie, ale jest ich dużo mniej … nawet w szczycie sezonu. Wtedy obowiązują zasady pkt. 4 😉

6. Cocco Bello !!!

To nieodłączny element liguryjskich/włoskich plaż. Są to obwoźni sprzedawcy kokosów 🙂 Chodzą po plaży i wykrzykują „COCCO BELLO, COCCOOOO”. Wymyślają przy tym różne zabawne wierszyki/rymowanki, żeby zachęcić do kupna. Osobiście polecam! Kokos jest odświeżający, już przygotowany do jedzenia i kosztuje tylko 1€.

7. Obwoźni sprzedawcy WSZYSTKIEGO.

Poza sprzedawcami kokosów (którzy są zawsze Włochami), na plażach spotkacie również wielu sprzedawców pochodzących z Afryki i Azji. Sprzedają dosłownie wszystko !!! Książki, ubrania, torby, zapalniczki, bransoletki, koce, parasole słoneczne, dmuchane materace … jednym słowem, wszystko czego mogliście zapomnieć, a co może wam się przydać podczas plażowania. Mówią z reguły w kilku językach … i nic, są już nieodłączną częścią plażowego krajobrazu. Kto nie chce niczego kupować, wystarczy że powie zdecydowane NO i zostawiają was w spokoju 😉

8. Wynajmowanie leżaków i parasoli słonecznych.

Kto nie ma ochoty targać ze sobą parasoli i leżaków, może je zwyczajnie wynająć na plaży. Regułą jest wynajmowanie ich na plaży prywatnej (koszt 20€/50€ za dzień), ale też na publicznej, gdzie można wynająć tylko parasol albo tylko leżak. Koszt to 5€/10€ za dzień.

9. Słone morze.

Morze Śródziemnomorskie jest dużo bardziej słone niż Bałtyk. Jak pierwszy raz się w nim wykąpałam, myślałam, że sól wypali mi oczy 😉 Stąd moja rada: dla bardziej wrażliwych, okularki do pływania są dobrą ochroną. A po wyjściu z wody? Wszyscy oblepieni solą 🙂 Mi to nieszczególnie przeszkadza, ale jeśli wam tak, to 98% plaż ma do dyspozycji prysznic ze słodką wodą do obmycia się po kąpieli. Prysznic jest za darmo.

10. Kamieniste plaże.

Wiem, że większość polskich turystów nie odda za nic bałtyckiego piasku 😉 Również w Ligurii są plaże, które mają identyczny do polskiego piasek na plaży (więcej info tutaj). Jednak spora część liguryjskich plaż, to skały i kamienie. Ja się już do nich przyzwyczaiłam i piasek, który się przylepia i wpada w oczy, wręcz mi przeszkadza 😉 Na skałach tego problemu nie ma. Co więcej, jak znajdzie się odpowiednią skałę, można się wygodnie na niej ułożyć … albo rozłożyć się na karimacie 😉 Ważną uwagą jest to, że kamienie i skały w morzu są często pokryte glonami i przez to robią się BARDZO śliskie. Warto wtedy zaopatrzyć się w gumowe buty, żeby zapobiec ewentualnym upadkom.

Ok, uzbrojeni w te informacje możecie śmiało iść na podbój liguryjskich plaż!

Udanego opalania!

Dodaj komentarz