Kaki, owoce które przewidują zimową pogodę!

Owoce, których osobiście w Polsce nigdy nie widziałam i nigdy nie spróbowałam. Natomiast w Ligurii, w listopadzie, wszyscy za nim szaleją! Kaki (albo Cachi) są owocami sezonowymi, bardzo zdrowymi i bardzo docenianymi. Sprawdźmy dlaczego …. 😉

  • Kaki to jesienne owoce. Zaczynają dojrzewać pod koniec października. Są bardzo egzotyczne, zostały tu sprowadzone z południowej Azji. Z wyglądu przypominają pomarańczowe pomidory, ale smak to zupełnie inna bajka. Dojrzałe, są słodkie i miękkie, o włóknistej konsystencji.
  • Mogą być jedzone ze skórką, ale większość osób je z niej obiera. Z reguły jedzone są też suszone albo przygotowuje się z nich dżemy.
  • Są bardzo zdrowe! Mają dużo witaminy C, potasu, sodu i magnezu. Posiadają właściwości przeczyszczające i moczopędne. Oczyszczają nawet wątrobę! Nie są jednak polecane osobom otyłym czy z problemami z cukrzycą, ponieważ są bardzo kaloryczne (70kcal/100g).

 

  • Kaki to najstarsze, znane, hodowlane owoce. Były uprawiane  już w Chinach ponad 2000 lat temu! W niektórych częściach Chin wierzono, że kaki miały magiczne właściwości. Uważano, że są dobre na bóle głowy, pleców i stóp 😉
  • Kaki nazywane są drzewem pokoju, ponieważ 1945 r. niektóre z nich przetrwały wybuch bomby atomowej w Nagasaki.
  • Kaki są zbierane niedojrzałe. Następnie zebrane wystarczy je zostawić wśród jabłek, dzięki czemu bardzo szybko dojrzeją.
  • Owoce dojrzewają kiedy na drzewie nie ma już liści, co jest dość nietypowym widokiem.
  • Niektóre typy kaków mają nasionka. Są one bardzo szczególne ponieważ wewnątrz mają rodzaj rysuneczka przedstawiającego sztućce! Jeśli w nasionku jest rysunek widelca, mówi się, że nadchodząca zima będzie łagodna. Jeśli rysunek przypomina łyżkę, będzie deszczowa. Natomiast jeśli przypomina nóż, zima będzie ostra! Liguryjczycy twierdzą, że „przepowiednie” kaków się sprawdzają!!!

Do wypróbowania 😉 Jak znajdę nasionka, zrobię zdjęcia 😉

3 Replies to “Kaki, owoce które przewidują zimową pogodę!”

  1. Gdy byliśmy we wrześniu w Monterosso zwróciliśmy uwagę na zielone jeszcze owoce kaki. Nie mieliśmy wtedy pojęcia co to jest:-) Dowiedziałam się dopiero jakiś czas po powrocie, w polskiej Biedronce:-) Kupiłam na spróbowanie, ale średnio nam podeszło – dla nas za słodkie:-)

    1. Pestki byly? 😉

      1. Mam wrażenie, że nie;-)

Dodaj komentarz