Oto jedno z najbardziej charakterystycznych ciastek pochodzących z Ligurii. Oczywiście, przepyszne są bez wątpienia jednym z „mustów”, które należy spróbować, będąc tutaj na wakacjach!
Nazwa
W dialekcie genueńskim słowo „lagaccio” oznacza „brzydkie jeziorko”. Nazwa wzięła się od sztucznego jeziora (obecnie wysuszonego), które zostało stworzone przez genueńskiego admirała Andea Doria, aby dostarczało ono wody do jego pałacu, który tam wybudował. Zgodnie z tradycją piekarnie znajdujące się w tamtej okolicy wymyśliły i zaczęły wypiekać właśnie te ciastka, nadając im nazwę pobliskiego jeziora. Obecnie po jeziorze nie ma śladu, ale dzielnica, w której się ono znajdowało, nadal nosi tę nazwę: Lagaccio.
Historia
Lagaccio były ewolucją tradycyjnych biszkoptów przeznaczonych dla marynarzy, którzy swoją dietę podczas długich rejsów bazowali właśnie na nich. Zachowywały one świeżość przez bardzo długi czas (tygodnie), dodawały energii i były bardzo tanie. Wszystkie plusy, które sprawiły, że lagaccio stały się obowiązkowym elementem marynarskiego ekwipunku. Po drugiej wojnie światowej lagaccio stały się świątecznym przysmakiem. Zarezerwowanym szczególnie na bożonarodzeniowe śniadanie, kiedy to delektowano się nimi, zanurzając je w gorącej czekoladzie (pycha!). Obecnie lagaccio są bardzo popularne jako śniadaniowe ciastka albo podwieczorkowa zakąska. Można je znalźć we wszystkich, liguryjskich piekarniach (każda ma swój przepis) albo w supermarketach, gdzie sprzedawane są już zapakowane i gotowe do zjedzenia.


Przygotowanie
Lagaccio otrzymywano z tego samego ciasta, które używano do wypieku bochenków chleba. Pieczono, następnie krojono w plastry i wkładano ponownie do piekarnika, aby się wysuszyły. Z biegiem czasu biszkopty były wzbogacane tłuszczami, takimi jak masło, oliwa z oliwek czy smalec, a potem także cukrem (przez długi czas była to zbyt droga przyprawa do dodawania do prostych i popularnych dań). Obecnie lagaccio są robione z mąki, masła, cukru i zakwasu. Po wyrośnięciu bochenki są pieczone. Na zimno są kroione i ponownie pieczone. Efektem końcowym są chrupiące, suche i smaczne ciastka z dobrą odpornością na płyny (czyli nie zorpadają się zbyt szybko podczas maczania w kawie, mleku, herbacie czy gorącej czekoladzie).
Buon appetito!
