Sestri Levante, baśniowe miasteczko Andersena!

To nadmorski kurort znajdujący się we wschodniej części Ligurii. Jego stare miasto jest malowniczo położone na półwyspie, otoczone dwiema zatokami. Stąd nazywane jest ono też miastem dwóch mórz (bo będąc na półwyspie wydaje się, że jest się otoczonym przez 2 różne morza). W Sestri Levante jest jeden punkt panoramiczny, z którego właśnie widać te „dwa morza”, ale o tym za chwilę … 🙂

Jak dojechać do Sestri Levante?

  • samochodem

–  autostradą A12 – za zjazdem z autostrady Sestri Levante. Praktycznie za bramkami, jadąc za znakami do centrum znajdziecie się w sercu miasteczka po niecałych 5 minutach jazdy. Więcej info tutaj.

–  Aurelia SS1 – droga krajowa/darmowa. Z kierunku zachodniego droga prowadzi wybrzeżem i oferuje fantastyczne widoki na morze. Ze wschodu jest sporo tuneli, zawiłych zakrętów i niewiele widoków.  !!!UWAGA!!! W sezonie letnim należy być przygotowanym na długie korki.

  • pociągiem – stacja Sestri Levante jest ważnym węzłem kolejowym. Zatrzymują się tu wszystkie rodzaje pociągów, od zwykłych Regionale po Intercity.  Dworzec znajduje się 5 min piechotą od centrum miasteczka. Więcej info tutaj.

Historia

Pierwsze wzmianki o siedlisku w tym miejscu pochodzą z okresu panowania Rzymian. Wtedy miasteczko nazywane było Segeste i ze względu na swoje strategiczne położenie było ważnym punktem wymiany handlowej.  Na początku XI w. Segeste walczyło na morzu przeciwko Genui i Pizie, by ostatecznie w XII w. stać się częścią Republiki Genueńskiej. W XV w. próbowała je podbić nawet Republika Wenecka (!), ale bez rezultatów. Potem nastał okres Napoleona Bonaparte, a po jego upadku Królestwa Sardynii. W końcu, w 1861 r. Sestri Levante stało się częścią Zjednoczonych Włoch.

Po przyjeździe jakimkolwiek środkiem lokomocji do Sestri (takiego skrótu się tutaj używa), pierwsze miejsce, na które trafia turysta, to Corso Colombo. To główna ulica miasteczka i prowadzi ona do starej części miasta. Zmierzając w kierunku morza, ulica staje się deptakiem via 25 Aprile,  który w sezonie letnim staje się bardzo zatłoczony (czasem, wieczorami, tworzą się tu ludzkie zatory). Wzdłuż ulicy sklepy z pamiątkami, restauracje, bary i lodziarnie. Charakterystyczne dla tej ulicy są jej XV wieczne portale wbudowane w aktualne budynki. Wykonane są z marmuru oraz czarnego łupku (materiału, z którego robi się np. szkolne tablice). Mniej więcej w połowie deptaka zaczynają się uliczki, które prowadzą na prawo albo na lewo. W tych miejscach zaczyna widać po obu stronach morze , a to oznacza, że znajdujecie się na półwyspie.

Półwysep

Półwysep Sestri Levante zamyka od wschodu Zatokę Tigullio. Na przeciwległym, zachodnim krańcu zatoki znajduje się Portofino. Warto wspomnieć, że pierwotnie Sestri Levante znajdowało się na wysepce, połączonej ze stałym lądem długim mostem. Pólwysep, który istnieje dzisiaj to efekt kumulowania się ziemi podczas powodzi powodowanych przez pobliską rzekę Gromolo. Dzisiaj półwysep otoczony jest z dwóch stron zatokami. Z zachodniej strony, rozległa, otwarta Baia delle Favole (Zatoka Bajek), ze wschodniej spokojna i malutka Baia del Silenzio (Zatoka Ciszy) .

Baia delle Favole (Zatoka Bajek)

Wzdłuż tej zatoki rozciągają się liczne plaże (publiczne i prywatne). Wchodzi ona w skład większej Zatoki Tigullio i to właśnie stąd można ją podziwiać w całej okazałości. Widać stąd również Portofino, Santa Margherita Ligure, Rapallo, Chiavari i Lavagnię. Zatoka jest duża więc również plaż jest tu wiele. Plaże są piaszczyste, co jest bardzo wyjątkowe w tej części Ligurii. Jednak nie należy się spodziewać plaż jak nad Bałtykiem … bardziej pasku jaki w Polsce można znaleźć nad jeziorem. Ale dla tych, którzy nie lubią kamieni i żwiru na plaży, jest to dobra alternatywa 😉

Baia del Silenzio (Zatoka Ciszy)

Po przeciwnej stronie półwyspu znajduje się „totalnie inny świat”. Zatoka Ciszy jest dużo mniejsza od poprzedniej, ale jak Zatoka Bajek jest piaszczysta. Otaczające ją kamienice wybudowane są na samym skraju plaży. Jest tu kilka uroczych barów, gdzie można coś przekąsić albo wypić aperitivo. Praktycznie cała plaża jest publiczna. Jest tu tylko kilka framgenów, na których wynajmowane są leżaki i parasole słoneczne. Aby znaleźć dobre miejsce na opalanie w szczycie sezonu, należy pojawić się tu wcześnie rano. Później zaczyna brakować miejsc, nawet żeby się wcisnąć z jedym, małym kocykiem…

Z plaży w Baia del Silenzio można podejść via Cappuccini łagodnym podejściem do malowniczo położonego kościoła.

Chiesa dell’Immacolata

Budynek pochodzi z XVII w. i został wybudowany przez braci Kapucynów, którzy w tym miejscu mieli swój klasztor. W XIX w. bracia opuścili klasztor i bunek przechodził z rąk do rąk. Obecnie jest ponownie własnością Kościoła. W środku godne uwagi obrazy z XVIII w. namalowane przez lokalnego artstę Fiasella. Jednak bardziej niż kościół przyciąga uwagę widok jaki rozciąga się z placu przed kościołem. To stąd widać doskonale całą Baia del Silenzio oraz Baia delle Favole. I to w tym miejscu wyraźnie widać dlaczego Sestri Levante nazywane jest miasteczkiem „dwóch mórz”.

Schodząc ze wzgórza, można wrócić na via 25 Aprile i kontynuować wycieczkę w kierunku cypla półwyspu. Ulica kończy się na placu Piazza Matteotti. Przy nim stoi główny kościół Sestri tzw. Chiesa Bianca (Biały Kościół). Po jego lewej stronie znajduje się wąska uliczka via Penisola Levante. Nią podchodzi się na kolejne wzgórze, które znajduje się krańcu półwyspu. Po drodze mija się ruiny Oratoium św. Katarzyny, które zostało zbombardowane podczas II Wojny Światowej. I na prawie samym szczycie dochodzi się do …. kolejnego kościoła 😉

Chiesa di San Nicolò dell’Isola (Kościół św. Mikołaja z Wyspy)

Kiedy Sestri Levante było wyspą, był to główny i jedyny kościół miasteczka. Prawdopodobnie został on wybudowany w XII w.  Aż do XVII w. czyli do czasu kiedy został wybudowany kościół na Piazza Matteotti, pełnił on funkcję głównego kościoła miasteczka. Potem stracił na znaczeniu. Z placu koło kościoła rozciąga się piękny widok na półwysep Sestri Levante i Zatokę Ciszy.

Festival Andersen (Festiwal Andresena)

W 1833 r.  28 letni wówczas Hans Christian Andersen przybył do Ligurii. Spędził sporo czasu w Genui, a potem przemieścić się do Sestri Levante. Miasteczko go zauroczyło do tego stopnia, że pisał o nim nawet w swoich pamiętnikach. Wynajmował w tym czasie pokój z widokiem na zatokę.  Dla upamiętnienia jego pobytu w Sestri, zatoce nadano przydomek Zatoki Bajek, a w 1998 r. postanowiono organizować tu festiwal na cześć tego duńskiego pisarza.

Jest to organizowany co roku festiwal teatrów ulicznych. Zjeżdżają się tu dziesiątki ekip z całego świata i przez 4/5 dni organizują spektakle na ulicach Sestri Levante. Organizowany jest on zawsze pod koniec maja albo  na początku czerwca. W tym roku trwa od 8-11 czerwca. Tegoroczny program i więcej informacji tutaj. Jest to zdecydowanie nie lada gratka  … szczególnie dla maluchów … dla nich zdecydowanie warto!

Gdzie spać w Sestri Levante?

Appartamento della Baia

To w zasadzie dwa mieszkania. Jedno, w którym mogą nocować 4 osoby, drugie, gdzie jest miejsce dla 6 osób. Mieszkania znajdują się niedaleko centrum miasta, blisko sklepów, plaży i wszelkich udogodnień. Są nowoczesne, niedawno odremontowane  i bardzo czyste. Są wyposażone we wszystko czego możecie potrzebować podczas waszych wakacji nad morzem. Więcej o Appartamento della Baia tutaj.

Hotel Genova

3* hotel usytuowany ok. 300 metrów od morza. Nie jest ani nowoczesny ani wyrafinowany, ale bardzo czysty. Śniadania obfite, a obsługa hotelu jest zawsze, bardzo pomocna. Jeśli szukacie miejsca na bazę wypadową i nie chcecie wydawać majątku na hotel, to miejsce jest właśnie dla was. Więcej o Hotelu Genova tutaj.

Ca’ Du Ale

B&B, który usytuowany jest ok 3 km od centrum Sestri Levante. Jednocześnie ma bardzo dobre połączenie z centralną częścią miasteczka. Największym plusem jest tu fakt, że budynek otoczony jest polami, lasami i zatopiony jest w kompletnej ciszy. Jest to więc doskonała alternatywa dla tych, którzy chcieliby odpocząć od głośnych tłumów w centrum miasteczka. Również ceny są zdecydowanie niższe niż na starym mieście.Więcej o Ca’ Du Ale tutaj.

La Pulce Argentata

To mieszkanie, które znajduje się przy centralnej, głównej ulicy Sestri Levante (zamkniętej dla samochodów). Idealne dla 4 osobowej rodziny (pokój 2 osobowy+ 2 pokoje 1 osobowe). Dzięki swojej pozycji jest stąd wszędzie blisko: nad morze, do sklepów czy restauracji. Największymi minusami są tu brak windy (mieszkanie na 3 piętrze) oraz spory gwar dochodzący z ulicy (nawet późnym wieczorem) … ale jest się za to w samym centrum Sestri Levante, jednej z najpiękniejszych miejscowości w całej Ligurii 😉 Więcej o La Pulce Argentata tutaj.

Cóż dodać ? Gorąco wszystkim polecam odwiedzenie tego baśniowego miasteczka!

 

7 Replies to “Sestri Levante, baśniowe miasteczko Andersena!”

  1. Napisz proszę jak się akcentuje Sestri Levante i Portovenere.

    1. That's Liguria! says: Odpowiedz

      Sestri Levante ma drugą od końca, Portovenere na trzecią od końca

      1. Dziękuję. Tak myślałam, że źle wymawiam Portovenere:-)

  2. Wybieramy się 14.08 do Rapollo. Szukałem miejscowości poza Cinque Terre i trafiłem na To. To tzn. piękną stronę. Dziękuję na pewno u was w Sestri będziemy. Pozdrawiam.

    1. Cieszę się, że się przydaje i podoba! Życzę udanego wypoczynku 😉 Agata

  3. Dzięki za tego bloga 🙂 Za tydzień jadę do Ligurii, jako bazę wypadową wybrałem Genua no i mam taki plan, aby właśnie pooglądać te wszystkie malownicze wioski na wybrzeżu 🙂 Dzięki szczegółowym informacjom jakie tu umieszczasz, wiem już (z grubsza 😉 ) co chcę zobaczyć, jak się poruszać (pociągi + autobus)

    Jedno pytanie. Znam angielski, trochę hiszpańskiego, ale … kompletnie zero włoskiego 😉 Jak wygląda sprawa z dogadywaniem się ? Czy w miarę spokojnie można zamówić np. jedzenie po angielsku, albo kupić bilet ? Jak to wygląda w Genui, Cinque Terre albo innych miasteczkach typu Portovenere, Portofino, Sestri Levante ? Czy tubylcy mówią trochę po angielsku (spodziewam się, że pewnie niechętnie 😉 ) ? W Hiszpanii w małych miasteczkach w ogóle prawie nie mówią i siłą rzeczy (po kilku tripach 😉 ) nauczyłem się trochę tego języka, no ale włoski póki co … kompletnie nic 😉

    1. Cześć! Cieszę się, że blog się podoba i przydaje 😉 Co do porozumiewania się po angielsku czy nawet hiszpańsku we Włoszech, nie będziesz mieć najmniejszych problemów! W Cinque Terre, Genui czy na stacjach kolejowych, angielski znają praktycznie wszyscy, więc nie ma się czego obawiać. Problem z dogadaniem się można mieć w nieturystycznych miejscach, ale tych raczej nie będziesz odwiedzać, więc no problem 😉 Udanego wypoczynku! Agata 😉 p.s. jestem do dyspozycji jako accompagnatore turistico 😉

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.